Highslide JS Highslide JS Highslide JS

Obok "czerwonych dywanów" - studencka atmosfera.

Highslide JS Highslide JS Highslide JS

Ten zestaw do podgrzewania jedzenia z puszek sprawdził się w całej podróży bardzo dobrze. (maszynka spirytusowa)

 

Na niebie zaskoczył nas widok orła Bielika.

Highslide JS Highslide JS Highslide JS

Te owce nie chciały się z nami kolegować.

Highslide JS Highslide JS Highslide JS

Po kilku zakrętach spotkaliśmy bardziej towarzyskie owce.
...i fotogeniczne!

Highslide JS Highslide JS Highslide JS

 

Highslide JS Highslide JS Highslide JS

Ciekawą akcję, czy raczej interakcję dostarczyli nam kot, sroki i stado szpaków, których zauważyliśmy w czasie jazdy i obserwowaliśmy dłuższą chwilę z daleka.

Highslide JS Highslide JS Highslide JS

Nie wiemy o co im chodziło, ale wyglądało to ciekawie.

Highslide JS Highslide JS Highslide JS  
Highslide JS Highslide JS Highslide JS

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę w pobliskim Farsund. To ładne, małe miasto.

Highslide JS Highslide JS Highslide JS A to?! - "samochód Chichuachua"!
Highslide JS Highslide JS Highslide JS  
Highslide JS Highslide JS Highslide JS

Tym razem zobaczyliśmy coś, czego nigdy przedtem nie widzieliśmy, a mianowicie fragment salonu. Nie byłoby to w sumie niczym niezwykłym, gdyby nie to, że to był… pływający fragment salonu.

Highslide JS Highslide JS Highslide JS

Koni nie widzieliśmy wiele, ale za to wszsytkie były bardzo ładne.

Highslide JS Highslide JS Highslide JS

W pobliżu miejsca, gdzie mieszkaliśmy, mieszkał ktoś jeszcze, a mianowicie  norweski  „Edward Nożycoręki”. Cały ogród był gruntownie wynożycowany od wejścia do ogrodu począwszy.

Highslide JS

 

< Poprzedni
kliknij lewą strzałkę
Następny >
kliknij prawą strzałkę
Zamknij Przesuń

 

Foto © K&W Szlósarczyk - wirikos@poczta.onet.pl

 

designed by elChadar

JS from Torstein Hřnsi Web