|
Obok "czerwonych dywanów" - studencka atmosfera. |
|
Ten zestaw do podgrzewania jedzenia z puszek sprawdził się w całej podróży bardzo dobrze. (maszynka spirytusowa)
Na niebie zaskoczył nas widok orła Bielika. |
|
Te owce nie chciały się z nami kolegować. |
|
Po kilku zakrętach spotkaliśmy bardziej towarzyskie owce.
...i fotogeniczne! |
|
|
|
Ciekawą akcję, czy raczej interakcję dostarczyli nam kot, sroki i stado szpaków, których zauważyliśmy w czasie jazdy i obserwowaliśmy dłuższą chwilę z daleka. |
|
Nie wiemy o co im chodziło, ale wyglądało to ciekawie. |
|
|
|
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę w pobliskim Farsund. To ładne, małe miasto. |
|
A to?! - "samochód Chichuachua"! |
|
|
|
Tym razem zobaczyliśmy coś, czego nigdy przedtem nie widzieliśmy, a mianowicie fragment salonu. Nie byłoby to w sumie niczym niezwykłym, gdyby nie to, że to był… pływający fragment salonu. |
|
Koni nie widzieliśmy wiele, ale za to wszsytkie były bardzo ładne. |
|
W pobliżu miejsca, gdzie mieszkaliśmy, mieszkał ktoś jeszcze, a mianowicie norweski „Edward Nożycoręki”. Cały ogród był gruntownie wynożycowany od wejścia do ogrodu począwszy. |
|
|