Pogoda trzeciego dnia nie zapowiadała się ciekawie. Chmury i deszcz nie odstraszyły jednak od wyjzdu. Na cel wybraliśmy miasto - słynne STAVANGER. A do tego oczywiście - wszystko to co po drodze.
Ptaki i kot pokazały nam, że za bardzo się pogodą przejmujemy.
Przy fotowyprawach mokra pogoda ma kilka plusów:
- daje piękne kolory,
- wyraźną perspektywę powietrzną w pejzażach,
-
i pozwla na tłumaczenie swoich blędów w fotografii slabym światłem...
...ech!
Nie da się szybko jechać! Nie tylko z powodu ograniczeń prędkości.
Napotykamy co chwilę tak piękne, metafizyczne wręcz widoki, że trzeba się zatrzymywać!
Drogą Fv 652 dotarliśmy do drogi 465 i następnie do E39
Muszę to w końcu napisać. Wbrew temu co wyczytaliśmy przed podróżą tutaj kierowcy nie trzymają się przepisowych prędkości.
My jadąc przepisowo musieliśmy co pewien czas zjechać na bok, żeby na tych wąskich drogach przepuścić siedzących nam "na ogonie" spieszących się (także TIRy).